czwartek, 2 lutego 2012

Domowe latte, bez ekspresu:)

Lubię latte. Nie ma co ukrywać. Jeśli kawa na mieście to tylko latte. Tylko jak tu wyjść z domu kiedy za oknem -18 stopni. No ale też jak tu latte skoro w domu ekspresu brak. Okazuje się, że jest sposób. Skoro dało się zrobić kawę z pianką to i latte wyjdzie:)




Składniki:
  • bardzo ciepłe mleko, ok 1/2 szklanki
  • zaparzona kawa, ok 1/3 szklanki
  • cukier waniliowy
Mleko podgrzać, wlać do wysokiej (docelowej) szklanki i spienić dodając trochę cukru waniliowego. Dobrze spienione mleko powinno zajmować ok 2/3 wysokości szklanki. Do tego bardzo wolno, a najlepiej łyżeczka po łyżeczce dodawać kawę lejąc ją w środek mlecznej pianki. Efekt powinien być taki jak na zdjęciach niżej - warstwowy:) dzisiaj wyjątkowo nie mam weny do opisywania etapów przygotowania. Tyle opisu musi wystarczyć:) Bo i w sumie... co tu opisywać ;)

Wersja obrazkowa:
 1) do wysokiej (docelowej) szklanki wlać podgrzane mleko,



2) dodać łyżeczkę cukru wanilinowego,


3) spienić,


4) łyżeczką delikatnie wlewać na środek kawę,



5) gotowe:)


Na zdjęciu poniżej widać różnicę kiedy zmienia się tempo wlewania kawy do spienionego mleka. Szklanka na pierwszym planie była przygotowywana wolniej (warstwy są bardziej wyraźne) niż szklanka z tyłu (warstwy się już trochę rozmywają, bo szybciej wlewałam kawę).


Edytowano 7 stycznia 2013r.

16 komentarzy:

  1. i jutro moja kawa będzie trochę mniej zwyczajna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. taka kawa jest najulubieńsza.

    OdpowiedzUsuń
  3. jak Justyna ma dobry dzień to jeszcze na samej górze może pojawić się bita śmietanaaaa :) dodaje to smaczku;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na mieście też zawsze latte... i koniecznie z syropem orzechowym:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czym można spienić? Nie mam zbyt dobrego sprzętu a wygląda zajebiście!";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwygodniej takim małym mikserkiem (do kupienia za około 10-15 złotych - widziałam w hipermarketach przy otwieraczach do puszek;); ręki sobie nie dam uciąć ale chyba nawet w Rossmannie coś takiego było. Warto mieć, bo przydaje się chociażby do rozmieszania śmietany z mąką do zupy.
      A jeśli uznasz, że sprzęt taki jest Ci zbędny to mleko można"potelepać" w słoiku:) tylko nie za długo, żeby masło nie wyszło;p

      Usuń
    2. a jaką kawę dajesz? bo dla mnie taka zwykła rozpuszczalna za bardzo nie smakuje (oczywiście w porównaniu do oryginalnego latte), a ta u Ciebie jest ciemna fajna, czyżby to była zwykła parzącha?

      Usuń
    3. Do latte zazwyczaj daję kawę parzoną w kawiarce, ale jak czasu mało, albo leń mnie nachodzi to i mocniejsza rozpuszczalna przechodzi;)

      Usuń
  6. Pychotka :) Dziś robiłam sama pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja robilam ale cos ta piana z mlaka nie byla sztywna,bardziej taka lejaca.

    OdpowiedzUsuń
  8. To nie jest latte. Ten rodzaj kawy to latte machiatto. Kawa latte to kawa z mniejszą ilością mleka, na górze ma piankę (2 warstwy a nie trzy). Kawa latte i inne rodzaje masz tutaj. http://galantyna.pl/wp-content/uploads/2014/07/kawa.png Mimo to machiatto pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń